i już kwitnie rzepak
Weekend majowy minął tak szybko. Jak dla mnie czas bardzo goni do przodu. Czasami az za bardzo. Majówka do niedzieli u nas nie wygladała dobrze - zimno, mokro , ogólnie bleeee. Za to niedziela.... to marzenie. Gorąco, pachnąco, zielono!!! Rano mój synek obudził mnie wcześnie i zaproponował wycieczkę do miasta, gdyż zaczynał się rajd kolarzy - start na naszym ryneczku. Po drodze odwiedziliśmy Park Pokoju, który jest przesliczny w maju - cały zielony, żółte kwiaty żywopłotu, kwiaty na klombach, kwitnące kasztany. Potem nasz stary rynek i mnóstwo kolarzy z Europy. Było na co popatrzeć. Synek usadowił się w kawiarni z widokiem na start maratonu i zamówił wielką porcję lodów, a dla mamci pyszna kawa mrożona. Potem poszlismy nad zalew - plac zabaw, potem Park Miejski i znowu plac zabaw. Krótka przerwa na frytki i soczek.... i znów plac zabaw. Potem spacer starymi ścieżkami z lat młodości mamy, odwiedziny w pracy taty ( niestety tatko miał dyżur w robocie), potem znowy spacer przez stare miasto, jedno osiedle, drugie . Mnie słabły nogi , ledwo je ciągłam za sobą, a mój synek twardziel!!! Wreszcie nasze osiedle ... i znów plac zabaw!!!! Tak nam zeszło z 5 godzin i chyba z 8 km. Dzieciaki to mają wiele sił. Moja kostka po ostatnim urazie dała o sobie znać - wielka bania. W domu juz sobie pomyślałm mały mi odpuści i sie sam pobawi. Miałam rację, ale on nie miał dość i jeszcze przez pół godziny skakał na batucie
.
Ach te dzieciaczki!!! Bez nich byłoby starsznie nudno
W poniedziałek odwiedziliśmy nasz rajski sad. Ranek był mglisty, ale tu wyglądało to przecudnie. Tu mogłabym zostać na zawsze, jednak po południu trzeba było zarobić pieniążki hihi. Bylismy pokazać działeczki potencjalnym kupcom i im tez sie podoba nasza okolica. Smieje się do mężusia , że teraz to tu mamy sciernisko, ale za rok o tej porze..... hm nasze marzenia. We wtorek była pani z banku zrobić zdjęcia do operatu bankowego. Dzisiaj wysłane wszystkie dokumenty i czekamy juz na prace. Powoli zaczynamy robić drogę i przyłącza wodno-kanalizacyjne. Pod koniec miesiąca geodeta naniesie nasz projekt na działeczkęi maszyny ruszają w bój!!!!
Komentarze